Akurat jestem zachwycona tą ustawą. Niedługo będę (tfu tfu) podpisywać akt notarialny. Moje mieszkanie będzie mnie kosztować 8zł. Tak słownie osiem złotych. Jupi. Koszty notarialne około tysiąca, + jakieś inne bzdurne opłaty,w 1500zł się zmieszczę. Na szczęście kwestia grntów pod moim blokiem została uregulowana przez spółdzielnię dużo wcześniej, ponieważ już kiedyś sprzedawała w ten sposób lokale. Ustawa jest niedopracowana, ale jest. I chwała jej za to. Może dzięki niej zdołma wziąć jakiś kredyt, na mieszkanie większe. Do tej pory żaden bank słysząc że w rodzinie nie mamy ani jednego mieszkania na własność nie chciał nawet słyszeć o udzieleniu kredytu.... mimo,że stać mnie na jego spłacanie. Szkoda,że nadal nie ma ustawy o ogródkach działkowych. Chętnie wykupiłabym od gminy te moje marne 300metrów... zawsze coś...








