Idź do strony: 1

  • Autor
  • Wiadomość
Bardzo dobrze się stało. Myślę, że to najwyższy czas. Trener, który nie umie zmobilizować swojego podopiecznego nie jest dobrym trenerem.
Mam pytanie: Co to znaczy "zmobilizować zawodnika?" Czy w podtekście jest, że np. Małyszowi przestało się chcieć, albo że skacze na złość sobie? Przestał pracować nad sobą ? Zaczął odcinać kupony od przeszłości zamiast trenowania? Proponuję nie upraszczać. Rol temu o tej samej porze tego trenera noszono na rękach i śpiewano mu "Sto Lat"! Wtedy- umiał zmobilizować, a teraz przestał umieć? A Beenhakker w ostatnim meczu: przez połówkę nie potrafił, a w drugiej- umiał? Prowadzenie i szkolenie mistrza sportu proces bardzo złożony. Błędy łatwo wytknąć, jeśli ... widać szczegółowe, a to nam- kibicom szalenie trudno dojrzeć i sprecyzować. A już, jeśli raz w takim samym układzie jest fenomenalnie, a raz- kiepsko... Pozdrawiam- barnaba.bloog.pl ("Echa Wydarzeń")
Adam jest utalentowanym zawodnikiem, co udowadnial przez wszystkie sezony, lapiac sie do scislej czolowki. W tym sezonie ledwo sie łapie do dziesiatki - no to chyba cos jest nie tak, prawda?
I wydaje mi sie, ze cos jest nie tak z trenerem, bo nie sadze, zeby samemu malyszowi sie nagle przestalo chciec... Zreszta jak wylecial, to odbylo sie to chyba za zgoda i wiedza naszego mistrza - a on wie najlepiej z kim mu sie dobrze pracuje. Ale zostawmy malysza.. a reszta skoczkow? przeciez sa na jakims szarym koncu, czy nie wydaje sie to wam dziwne? 40 milionowy kraj, prawie narodowa dyscyplina i tylko jeden gosc, ktorego widac w klasyfikacji?
Bez obrazy- komentarz do komentarza. Co o trenerze i sprawie sądzi Adam Małysz- wiadomo. Cytowałem jego wypowiedź w blogu, czytałem inne, identyczne wywiady. Że wszystko odbyło się w złym stylu, że ceni tego właśnie trenera i tak dalej. Opinia sportowca jest nie tylko dżentelmeńska, także robi wrażenie szczerej- bo któż może kazać Małyszowi mówić coś innego niz myśli? A że sezon ma gorszy? Fakt- ma. Podobnie, jak poprzedni miał znakomity- pod tą samą opieką. Czyli, co? Błędy szkoleniowe? Może. Pomaleńku, ale jednak zbliżający się finisz kariery? Nie wierzę, lecz teoretycznie też możliwe. Ale przypomnę, że miał Małysz gorsze kryzysy, miał nawet zamiar kończyć skakanie- a potem stało się coś fenomenalnego. I trwało latami! Dalej- czy oceniając skoki w ogóle możemy od wielu lat mówić o dobrym, albo złym sezonie? Przecież liczy się tylko Adam Małysz, inni przez cały czas są w dalekim tle. To, jak - można winić jednego trenera, że w tym roku nie stał się cud? Nie jestem za tym trenerem, opowiadam się tylko przeciw za łatwym ocenom i przeciw działaniom odległym od taktu, umowy o pracę itd. Nawet zwolnić dobrze jest umieć należycie... I o to mi chodzi. A tak łatwe tego rodzaju decyzje są dla mnie-przepraszam- ucieczką przed współodpowiedzialnością metodą jej przerzucenia na kogoś innego. A jeśli następny sezon- odpukuję w niemalowane- będzie podobny? Barnaba
Lepistoe był od samego początku znienawidzony, bo nie dał się wkręcić w "układy". Znaleźli pretekst by się go pozbyć. Prócz Małysza reszta kadry skacz tak samo kiepsko jak rok temu. Małysz po prostu nie był pierwszy,ale jego wieku to i tak nieźle znaleźć się na 12miejscu...

Idź do strony: 1

Wydruk ze strony www.blogbox.com.pl