Zawsze bardzo ciężko jest mówići pisać o wojnie, ale o wiele straszniej mieszkać na terytorium, gdzie prowadzą się działania bojowe, gdzie giną zwykły obywatele, gdzie burzą się domy i eksplodowają szkoły i szpitale. Ludzie potrzebują ciszy i spokoju życia, nie wojny, nawiec jeśli politykam się wydaje, że ta wojna jest sprawiedliwa. Nie istnieje sprawiedliwych wojen i konfliktuw. Śmierć nie może być sprawiedliwa. Pan Bóg dał człowiekowi życie dla życia i tworzenia, zamiast niszczenia i zabijania, mimo to kim on jest – obywatelem prostym lub głową państwa.
Wojna jest zawsze cyniczna, rownie jak i działania polityków, co doprowadziły do tej wojny. Cyniczną jest i wojna gruzyńsko-rosyjska. Takim jest i Saakaszwili z jego ambicjami i decyzjami nie do prognozowania. Takimi są Miedwiediew z Putinym i ich poręczne przyjaciele Kokojty i Bagapsz, którzy już przez długi czas wywołałi I prowokowali Saakaszwilego na konflikt dla tego, aby udowodnić UE i Stanam Zjednoczonym, że decyzja kosowska była błędna, jak i to, że potęga rosyjska rośnie, a przyłączenie się Ukrainy i Gruzji do NATO jest niecelowo „o ile są to nie państwa, a lecz terytorie, chwiliowo niekontroliowane przez Rosję”. Szczególnie przerażającym stało hasło, którego wykorzystuje Rosja dla prowadzenia tej wojny – „zmuszenie do pokoju”. Kiedyś analogiczne „operacje pokojowe” umożliwiły Hitlerowi aby wybrać z Czechosłowacji Sudety i podbijania całej Europy, w tym i z powodu braku stanowiska wspólnego Anglii i Francji.
Cynicznej pozostaje i polityka Stanów Zjednoczonych, ktore odegrały znaczącą rolę w rozwiązaniu konfliktu. Niestety, takiej samej jest i polityka G8, UE i NATO, które nie potrafiły opracować wspólną politykę w tym konflikcie aby zatrzymać Rosję (wiadomo, że ta wojna korzystna jest przede wszyskim dla Rosji). Jak się mówi stan jest, stanowiska niema. Konstatujemy – niech zaginą tysiące ludzi i Gruzja się rozwali, ale Europa będzie miała gaz.
Na tym tle biała plama pozostą się być może chyba działania szefów Polski, Ukrainy, Litwy, Łotwy i Estonji. W ciągu kilku dni przybyli oni do Gruzji i otwarcie deklarowali konieczność natychmiastowego zawieszenia broni, zaprzestania działań wojennych i wycofania wojsk rosyjskich z Gruzji. Nie zabali się droższego gazu rosyjskiego, z tego rze bardzo dobrze wiedzą o „przyjazny uścisk” Rosji.
W tym szeregu chce się wyodrębnić stanowisko prezydenta Ukrainy Wiktora Juszczenki. Istnieje kilka powodów dla tego.
Po pierwsze, na Ukrainie jest bardzo skomplikowana i trudna sytuacja polityczna i na dzisiaj tam nawet wśród sojuszników po koalicji parlamentarnej faktycznie niema wspólnej oceny działań Rosji na Kaukazie – premjer Yulia Tymoszenko neutralnie oczekuje, a opozycja reprezentowanej przez Janukowicza i Symonenki faktycznie daje wsparcie Rosja.
Po drugie, w okolicznościach nabliżających się wyborów prezydenta, Juszczence chyba było by korzystnie nie śpieszyć się z oceną konfliktu rosyjsko-gruzińskiego, alie on taką ocenę zrobił – zagrożenie całości terytorialnej Gruzji ocenia jako zagrożenie całości terytorialnej Ukrainie i zaproponował prezydentowi Rosji Miedwiediewowi natychmiast rozpocząć przygotowanie porozumienia w sprawie możliwości wykorzystania jednostek Czarnomorskiej floty Rosji w dziłaniach bojowych.
Po trzecie, prezes Ukrainy jeszcze przed szczytem w Bukareszcie uprzedzał szefów państw członkowskich NATO o możliwości takiego rozwoju sytuajci, jeśli nie zostanie podjęta decyzja o udzieleniu Gruzji i Ukrainie MAP (Kontynuacja obecnego członka). Niestety niektorzy szefowie państw Europy zamiast konstruktywnego stanowiska byli nie w stanie. Skutkiem jest całkiem prognozowana wojna na Kaukazie.
Czwarte. Rosja nie przychowuje tego, że jej głównym celem jest całkowita kontrola nad Ukrainą i aktywnie kształtuje wszystkie niezbędne warunki dla „wchłaniania Ukrainy” – ma na Ukrainie bazę militarną, kontroluje wpływowe siły polityczne, dominuje w przestrzeni informacyjnej, posiada na Ukrainie wielkie środki gospodarcze etc. To wspaniało rozumieją wszystcy politycy ukraińscy, ale mówi o tym jeden Juszczenko. Więc nie jest pzypadkiem to, że właśnie przecziwko niemu teraz skoncentrowana całkowita potęga dezinformacyjna ze strony Rosji.
Piąte. Prezydent Ukrainy, jak i przed konflikta zbrojnego, tak i pod czas niego, aktywnie szukał sposobów, aby uniknąć działań bojowych lub ich natychmiastowego zaprzestania. Ukraina jest jedna z pierwszych, kto zaproponował pomoc humanitarną wszystkim pocierpiałym od konflikta, nie patrząc na narodowość i oświadczyła swą gotowość posłać wojskowy i cywilny personel do składu przyszłych sił pokojowych i misji odbudowawczych na Kaukazie.
Szczególnie korzystnym dla niedopuszczenia przekształcenia gruzyńsko-rosyjskiego konfliktu w dlugotrwałą wojne na Kaukazie były jego skomplikowane kontakty z Miedwiediewym, który oskarżył Ukrainę w podniecaniu Gruzji. Myślę, że właśnie twarde stanowisko Juszczenki z pytania obowiązkowego otrzymania zezwolenia na powrót okrętów Czarnomorskiej floty Rosji, które uczestniczyły w działaniach bojowych, oraz jego aktywne negocjiacjii z Bushem, Solaną, Barossu, Scheferem, szefami państw Bałtyjskich i Polski odegrali pozytywną rolę w przyśpieszeniu zawieszenia działań bojowych i otrzeźwiająco oddziłały na kierownictwo rosyjskie co do jego późnieszych planów w stosunku do Ukrainy.
Wcale niedawno byłem na Ukrainie i wiem, co tam piszą i mówią o Wiktorze Juszczence. W szczególności, wiele napisane i mówi, że musi mieć więcej siły i stałości woli w pytaniach wewnętrznej i zagranicznej polityki. O tym samym piszą i w prasie europejskiej. Ale jeśli objektywnie popatrzeć na działania prezydenta Ukrainy pod czas konfliktu i porównać jego stanowisko ze stanowiskiem nie tylko liderów głównych sił politycznych Ukrainy, ale również szefów wielu państw europejskich, to Juszczenko wygląda o wiele silniejszym niż oni jako polityk i głowa państwa – ma wyraźne stanowisko i działa wyłącznie na rzecz interesów narodowych Ukrainy. To, zgadzcie się, zasługuje szacunku i poparcia.
Pozastaje się nadzieja, że szefy państw członkowskich NATO również godnie ocenią takie stanowisko Ukrainy i jej prezydenta w pytaniu utrzymania pokoju w regionie, a szczyt grydniowy szefów resortów spraw zewnętrznych podejmie decyzje pozytywną o nadaniu Ukrainie i Gruzji MAP. Aczkolwiek ktoś znowu zajmie osobne stanowisko (raczej stan), oczekując destabilizacji na Ukrainie.